Środa, 24 Marca 2010
Kolarskie MŚ - Polacy chcą skrócić dystans
W środę w Kopenhadze rozpoczną się 106. mistrzostwa świata w kolarstwie torowym. W imprezie weźmie udział 14 reprezentantów Polski z zadaniem skrócenia dystansu dzielącego ich od czołówki światowej.
Treningi na nowoczesnym torze w Pruszkowie powinny zaprocentować poprawieniem wyników z poprzednich lat, ale miejsc na podium trudno się spodziewać. Każdy medal biało-czerwonych będzie miłą niespodzianką.
Nadzieją jest Łukasz Bujko, który w tym sezonie prezentował się najlepiej i zwyciężył nawet w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w scratchu. Nie gwarantuje to jednak sukcesu - kandydatów do podium w tym wyścigu będzie kilkunastu.
Przed rokiem, gdy mistrzostwa świata odbyły się w Pruszkowie, jedynym cennym osiągnięciem gospodarzy było piąte miejsce drużyny sprinterów. Podopieczni Grzegorza Krejnera, którym przed własną publicznością udało się przełamać barierę 45 sekund, wystąpią w Danii w nieco zmienionym składzie: obok Macieja Bieleckiego i Kamila Kuczyńskiego pojedzie Damian Zieliński, zastępując Łukasza Kwiatkowskiego. Finały sprintu drużynowego mężczyzn - już pierwszego dnia zawodów.
Będą to pierwsze mistrzostwa po wprowadzeniu głębokich zmian w programie olimpijskim. W grudniu Międzynarodowa Unia Kolarska, idąc za sugestiami MKOl, wyrównała liczbę konkurencji kobiecych i męskich począwszy od igrzysk w Londynie w 2012 roku. Dla obu płci ustalono ten sam kanon: sprint, sprint drużynowy, keirin, wyścig drużynowy na dochodzenie oraz omnium (wielobój).
Reforma nastąpiła kosztem męskich konkurencji średniodystansowych, takich jak wyścig indywidualny na 4 km na dochodzenie, punktowy i amerykański (madison).
Siłą rzeczy konkurencje średniodystansowe stracą na prestiżu, podobnie jak to się stało z rywalizacją na 1 km ze startu zatrzymanego, która kilka lat temu wypadła z programu olimpijskiego.
W Kopenhadze, a ściślej w Ballerup na przedmieściach stolicy Danii, do zdobycia jest 19 kompletów medali. Za faworytów uchodzą Brytyjczycy, którzy na igrzyskach olimpijskich w Pekinie zdobyli 7 z 10 złotych krążków. Przed rokiem do Pruszkowa przysłali odmłodzoną ekipę, szykowaną wielkim nakładem kosztów do olimpiady w Londynie w 2012 roku. Pod nieobecność mistrzów z Pekinu Chrisa Hoya, Bradleya Wigginsa i Rebeki Romero klasyfikację medalową pruszkowskich mistrzostw wygrali Australijczycy.
Program finałów:
środa (18.30-21.55)
500 m ze startu zatrzymanego kobiet
wyścig punktowy mężczyzn
3 km ind. na dochodzenie kobiet
sprint drużynowy mężczyzn
czwartek (18.30-21.20)
scratch mężczyzn
sprint drużynowy kobiet
4 km ind. na dochodzenie mężczyzn
3 km druż. na dochodzenie kobiet
keirin mężczyzn
piątek (18.30-21.30)
1 km ze startu zatrzymanego mężczyzn
4 km druż. na dochodzenie mężczyzn
scratch kobiet
sobota (15.00-18.45)
madison mężczyzn
omnium kobiet
sprint kobiet
niedziela (15.00-18.45)
wyścig punktowy kobiet
omnium mężczyzn
keirin kobiet
sprint mężczyzn
Mistrzowie świata z Pruszkowa (2009)
mężczyźni
sprint: Gregory Bauge (Francja)
sprint drużynowy: Francja
keirin: Maximilian Levy (Niemcy)
1 km: Stefan Nimke (Niemcy)
4 km ind. na dochodzenie: Taylor Phinney (USA)
4 km druż. na dochodzenie: Dania
madison: Michael Markov, Alex Rasmussen (Dania)
wyścig punktowy: Cameron Mayer (Australia)
scratch: Morgan Kneisky (Francja)
omnium: Leigh Howard (Australia)
kobiety
sprint: Victoria Pendleton (Wielka Brytania)
sprint drużynowy: Australia
500 m: Simona Krupeckaite (Litwa)
keirin: Shuang Guo (Chiny)
3 km ind. na dochodzenie: Alison Shanks (Nowa Zelandia)
3 km druż. na dochodzenie: Wielka Brytania
wyścig punktowy: Giorgia Bronzini (Włochy)
scratch: Yumari Gonzalez (Kuba)
omnium: Josephine Tomic (Australia)
Źródło: "PAP"