06 Sierpnia 2026

Filip Prokopyszyn: „Najwięcej kosztowała mnie obrona tytułu w omnium”

Filip Prokopyszyn: „Najwięcej kosztowała mnie obrona tytułu w omnium”

Filip Prokopyszyn zdominował tegoroczne mistrzostwa Polski w kolarstwie torowym elity w Pruszkowie. Zawodnik KK Tarnovia wywalczył pięć medali, w tym cztery złote! Jego dorobek to: scratch, omnium, wyścig drużynowy na dochodzenie i omnium – złote medale; sprint drużynowy – brąz.

– Pięć medali, w tym cztery złote – z jakimi emocjami skończyłeś tegoroczne mistrzostwa Polski i czy przed ich rozpoczęciem zakładałeś aż tak imponujący dorobek?

– Kończę Mistrzostwa Polski przede wszystkim z ogromną satysfakcją i dumą, bo wygrałem wszystkie konkurencje olimpijskie w mojej specjalizacji średniego dystansu i dołożyłem jeszcze koszulkę w scratchu, więc myślę, że mogę być zadowolony. Wiedziałem po ME, że jestem w znakomitej formie, więc liczyłem na dobre rezultaty, ale po drodze pojawiła się kontuzja. Na 10 dni do mistrzostw przebiłem kluczem stopę, szycie i kilka dni o kulach, bez treningów, ale na szczęście udało się wystartować.

– Który z pięciu zdobytych medali kosztował cię najwięcej sił i był najtrudniejszy do wywalczenia?

– Myślę, że najwięcej sił kosztowała obrona tytułu Mistrza Polski w omnium, bo to jednak konkurencja, która składa się z 4 startów. Trzeba było być skoncentrowanym w każdym z nich.

– Który medal przyszedł ci najłatwiej i w której konkurencji od początku czułeś, że jesteś zdecydowanie najmocniejszy?

– Zdecydowanie w madisonie. Startowałem w parze z Damianem Sławkiem, a rozumiemy się doskonale, bo przejechaliśmy razem mnóstwo madisonów. Wygraliśmy każdy finisz, więc chyba nie dało się tego lepiej rozegrać.

– Cztery złote medale pokazują twoją wszechstronność i moc. Które konkurencje torowe są obecnie dla ciebie najważniejsze i w których widzisz największe możliwości rozwoju na arenie międzynarodowej?

– Szczerze mówiąc, to czuję się aktualnie dobrze w każdej konkurencji, ale chciałbym rozwijać się w kierunku wyścigów, które będą na igrzyskach olimpijskich LA’28.

– Jak oceniasz poziom tegorocznych mistrzostw Polski – zarówno wśród najbardziej doświadczonych zawodników, jak i młodszych kolarzy?

– Poziom tegorocznego czempionatu był wysoki. Myślę, że wyścigi były ciekawe do oglądania dla kibiców, jak również ciekawe ze sportowego punktu widzenia.

– W stawce pojawili się również juniorzy. Czy któryś z młodych zawodników szczególnie pozytywnie cię zaskoczył i pokazał, że w przyszłości może stanowić o sile polskiego kolarstwa torowego?

– Na pewno trzeba odnotować występ Mateusza Błaszaka i Ksawerego Andrzejewskiego, bo pokazywali dobry poziom podczas swoich startów. Błaszak wygrał wyścig tempowy do omnium, a Ksawery był trzeci, więc tutaj najbardziej mnie zaskoczyli, bo jak na juniorów to był to bardzo dobry wyścig w ich wykonaniu. Ciężko na tym etapie stwierdzić czy będą stanowili siłę polskiego kolarstwa torowego, ale czas pokaże…

– Jak wspominasz medal mistrzostw Europy w rywalizacji za dernami? Czym ta konkurencja różni się pod względem taktyki, wysiłku i współpracy od konkurencji, w których najczęściej startujesz?

– Fajnie jest zdobyć medal mistrzostw Europy nawet w konkurencji nieolimpijskiej. Szczególnie, jak spojrzy się na wyniki i zobaczy się jacy zawodnicy startowali. Konkurencja Derny jest bardzo zbliżona do wyścigu scratch. Jedyna różnica jest taka, że przed nami jedzie motor i wyścig jest dłuższy, więc trzeba było dobrze rozłożyć siły, a późnej zafiniszować na ostatnich rundach.

– Czy sukces w mistrzostwach Europy zmienił twoje podejście do tej konkurencji i sprawił, że chciałbyś mocniej związać z nią swoje sportowe plany?

– Traktowałem ten start bardziej jako dodatek niż imprezę docelową, więc podejrzewam, że zobaczymy mnie jeszcze przyszłości na wyścigach Derny, ale nie będę skupiał swoich przygotowań na nich.

– Jakie starty czekają cię w najbliższych tygodniach i nad jakimi elementami formy będziesz teraz szczególnie pracował?

– Moim najbliższym startem będzie GP Polski na torze. Biorąc pod uwagę moją aktualną dyspozycję, to będę chciał jak najdłużej ją podtrzymać, bo najwidoczniej wytrzymałość jak i szybkość mam na dobrym poziomie wnioskując po wynikach z MP.

– Jednym z najważniejszych wydarzeń jesieni będą mistrzostwa świata w Szanghaju. W jakich konkurencjach chciałbyś tam wystartować, jaki wynik uznałbyś za satysfakcjonujący i czy po tak udanych mistrzostwach Polski czujesz, że możesz walczyć z najlepszymi na świecie?

– Chciałbym wystartować w konkurencji olimpijskiej omnium, a wynik jaki mnie interesuje to Top8, jeśli byłbym w podobnej dyspozycji jak w Pruszkowie, to jestem pewny, że nawiąże walkę z najlepszymi.

Biuro prasowe PZKol
Fot.: KK Tarnovia