28 Lutego 2018

Torowe MŚ 2018: Polki w rekordem kraju w sprincie drużynowym

Torowe MŚ 2018: Polki w rekordem kraju w sprincie drużynowym

Bardzo dobrze wypadły Urszula Łoś i Marlena Karwacka w kwalifikacjach sprintu drużynowego na rozpoczynających się dziś torowych mistrzostwach świata. Polki ustanowiły nowy rekord Polki w tej konkurencji - 33.867.

Wyniki torowych mistrzostw świata 2018

Za naszymi reprezentantami pierwszy dzień rywalizacji na mistrzostwach świata w kolarstwie torowym, które w tym roku goszczą na welodromie w holenderskim Apeldoorn. Nim doszło do oficjalnego otwarcia mistrzostw, w krótkiej sesji popołudniowej rozegrano kwalifikacje w wyścigach drużynowych na dochodzenie kobiet i mężczyzn.

Lepiej w tych zmaganiach wypadły dziewczyny, jadące w Daria Pikulik, Justyna Kaczkowska, Katarzyna Pawłowska i Nikol Płosaj, które zajęły 8. miejsce i awansowały do 1. rundy. Jutro kontynuować one będą rywalizację, a ich rywalkami w biegu będą Kanadyjki.

Mniej szczęścia miała nasza męska czwórka - Szymon Sajnok, Adrian Tekliński, Alan Banaszek i Szymon Krawczyk - którzy finiszowali z wynikiem 4:01.963, co pozwoliło im na zajęcie 10. miejsca - niestety nie dawało ono awansu.

Zmagania w sesji wieczornej rozpoczęły się od sprintu drużynowego kobiet. Biało-czerwonych barwa broniły tam Urszula Łoś i Marlena Karwacka, które wykręciły znakomity czas 33.867, bijąc tym samym rekord kraju. Polki zajęły 8. miejsce w kwalifikacjach i awansowały do 1. rundy, w której miejsce Łoś zajęła Julita Jagodzińska. W tym biegu jednak naszym zawodniczkom nie udało się już pokonać rywalek. Uległy one Niemkom i zakończyły ostatecznie walkę w konkurencji na 8. miejscu.

W szranki stanęli również sprinterzy, którzy wystartowali w składzie Mateusz Rudyk, Rafał Sarnecki i Krzysztof Maksel. Panowie pojechali bardzo dobrze, uzyskując 4. rezultat i pewnie awansując do 1. rundy. Niestety, nim się rozpoczęła, sędziowie rozpatrzyć musieli złożony protest - dopatrzyli się oni naruszenia przepisów podczas zmiany i relegowali polską drużynę na ostatnie, 13. miejsce.

Drugi raz na do walki stanęła dziś także Justyna Kaczkowska, która startowała w finale kobiecego scratchu. Wyścig, który rozgrywany jest "na kreskę", obfituje zawsze w wiele akcji. Polka jechała aktywnie i na kilka okrążeń przed metą zabrała się do niewielkiego odjazdu. Niestety, próba nadrobienia dystansu nad rywalkami nie powiodła się, a Kaczkowskiej zabrakło sił na walkę o wysoką lokatę. Finalnie zajęła ona 13. miejsce.

W czwartek do rywalizacji staną: Julita Jagodzińska w sprincie, Patryk Rajkowski w keirinie, Adrian Tekliński w scratchu oraz Daria Pikulik, Katarzyna Pawłowska, Justyna Kaczkowska i Nikol Płosaj w 1. rundzie wyścigu drużynowego na dochodzenie.